Remis, który nikogo nie zadowala

Szydłowianka Szydłowiec – Sparta Jazgarzew 1 : 1 ( 0 : 1 )

 Szewczyk [54.] – Orłowski [30.]

Żółte kartki: Szyszka, Gnat, Wiatrak – Pastusiak, Wysocki, Ćwil

Czerwone kartki: Szyszka [Szydłowianka, 62′], Wiatrak [Szydłowianka, 90′]

Szydłowianka: Wieczorek – Suwara, Jakubczyk, Czarnota, Szewczyk – Rogala, Koniarczyk, Zagórski, Szyszka – Miller (20′ Gnat), Lewiński

Sparta: Ryczko – Odoliński, Ryś, Wysocki, Francuz – Domański, Sokół (64′ Bobowski), Jagodziński (70′ Ćwil), Kubat (61′ Pyza), Orłowski – Rudnicki (64′ Pastusiak)

Runda wiosenna wkracza w decydująca fazę rozgrywek, ale nasz zespół ma spory problem z kontuzjami – na rozgrzewce przed meczem ze Spartą kontuzję odniósł Patryk Czarnota, a po 20 minutach z boiska zszedł Błażej Miller, któremu odnowił się uraz. Na dodatek w meczu nie mógł zagrać Brajan Kalbarczyk, który pauzował za 4 żółte kartki. Mimo tylu problemów nasz zespół zagrał niezłą drugą połowę. Niestety głównymi aktorami tego widowiska byli arbitrzy główni z Warszawy, do których pretensje miały obie strony. W niedzielę nasz zespół miał zmierzyć się z LKS Promną, ale spotkanie zostało przełożone na 7 czerwca.

I połowa

Od początku przewagę osiągnęła Sparta i już w 3 minucie mogła zdobyć pierwszą bramkę – po akcji Orłowskiego do strzału doszedł Jagodziński, ale trafił w Jakubczyka, w efekcie piłka ledwo doleciała do rąk Wieczorka. Nie minęła chwila i Jagodziński miał drugą dogodną sytuację, tym razem nieatakowany na 18 metrze przymierzył nad bramką. Kolejną szansę na bramkę goście mieli w 18 minucie, tym razem jednak Orłowski dograł zbyt mocno wzdłuż bramki, Kubat nie zdążył zamknąć akcji. W odpowiedzi nasz zespół przeprowadził pierwszą ciekawą akcję, Miller zamykał akcję na długim słupku, ale poślizgnął się i piłkę zgarnął Francuz. W 30 minucie Sparta dopięła swego – niegroźna centra z lewej strony boiska przeleciała Wieczorkowi pod pachą i futbolówkę do siatki wepchnął Orłowski. Nasi zawodnicy sygnalizowali, że zrobił to ręką.

II połowa

Druga połowa była dużo ciekawsza niż pierwsza – zwłaszcza że nasz zespół zaczął grać dużo lepiej. W 54 minucie centrostrzał Zagórskiego z rzutu wolnego wypluł Ryczko i nadbiegający Szewczyk umieścił piłkę w siatce. Parę minut później Szyszka dostał dwie żółte kartki w odstępstwie 3 minut w niegroźnych sytuacjach, w efekcie musiał opuścić boisko. Mimo gry w osłabieniu nasi zawodnicy osiągali coraz większą przewagę. W 67 minucie Suwara uderzył nad bramką z rzutu wolnego. W odpowiedzi po rożnym piłkę głową nad poprzeczką przeniósł Wysocki. Na kwadrans przed końcem znowu szczęścia z rzutu wolnego spróbował Zagórski, tym razem Ryczko wybił piłkę za linie końcową. Chwilę później indywidualną akcję przeprowadził Szewczyk, wyłożył piłkę na 12 metr do Gnata, a jego uderzenie z najwyższym trudem nad bramką przeniósł Ryczko. W 79 minucie to Sparta zdobyła bramkę, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną Pastusiaka. O tą sytuację ogromne pretensje miał trener gości, Gołębiewski. Sporo się działo w doliczonym czasie gry – najpierw czerwoną kartkę za drugą żółtą dostał Wiatrak, a następnie oba zespoły miały po swojej sytuacji sam na sam – w naszym zespole zmarnował ją Lewiński, a w zespole gości Orłowski.