Wtopa

Szydłowianka Szydłowiec – Mszczonowianka Mszczonów 2 : 8 ( 1 : 6 )

 Lewiński [20.], Czarnota [58.] – Sosnowski [4., 35.], Gregorowicz [13. – karny, 67.], Cudny [22., 57.], Pociech [38.], Lepa [41.]

Żółte kartki: Wiatrak oraz Skórzyński

Szydłowianka: Wieczorek – Szyszka, Jakubczyk (70′ Ziętkowski), Wiatrak, Szewczyk – Gnat (46′ Rogala), Czarnota, Koniarczyk (54′ Leszczyński), Zagórski, Kalbarczyk – Lewiński
   Mszczonowianka: Czarnecki – Marciniak, Gołka (72′ Marusiak), Pastewka (79′ Czeremużyński), Skórzyński – Pociech (79′ Jasiński), Wójcik, Cudny (60′ Samoraj), Lepa, Sosnowski – Gregorowicz

Ciężko cokolwiek napisać po takim meczu. Mszczonowianka w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła była lepsza od naszego zespołu, dla którego mecz się skończył przy wyniku 1:3. Wakacyjną formę zaprezentowali również sędziowie, którzy od tego wyniku starali się jak mogli pomóc gościom dobić do dwucyfrówki, po meczu było sporo spięć na linii piłkarze-sędziowie. Pierwszy raz spotykamy się z sytuacją, podczas której arbiter główny, Piotr Chojnacki jak i jego asystenci wyzywają zawodników i każą im „spier…ać”. Szansa dla naszego zespołu na odkucie już w środę, gdy spotka się  w Karczewie z miejscowym Mazurem.